Świat inwestycji jest pełen różnorakich powiedzonek i mądrości. Któż z Was nie słyszał o tym, że „trend jest Twoim przyjacielem” lub „kupuj plotki, sprzedawaj fakty”. Giełdowi inwestorzy korzystają również z maksym o bardziej uniwersalnym charakterze, jak na przykład: „głupcy dużo gadają i niewiele mówią” autorstwa Beniamin Franklina, czy „sukces można osiągnąć tylko poprzez wiele porażek” przypisywane Soichiro Hondzie. Ponieważ maksymy wymyślają ludzie w określonych warunkach, bywa, że istnieją dwa całkowicie przeciwstawne sugestie. Jedną z „prawd objawionych” wykorzystywaną w czasie wielu szkoleń dla sieci sprzedaży jest zalecenie by „nie wkładać wszystkich jajek do jednego koszyka”. Przeciwnicy dywersyfikacji podpierają się z kolei maksymą autorstwa Marka Twaina „wrzuć wszystkie jajka do tego samego koszyka. I pilnuj koszyka”, dodatkowo wspierając je autorytetem Warrena Buffetta – jednego z najsłynniejszych inwestorów, który otwarcie deklaruje niechęć wobec dywersyfikacji. Wiele z tych sugestii ma dość ogólny charakter. Zdarzają się jednak i takie o bardziej konkretnym przesłaniu. Jedną z nich jest „sell in May and go away”, czyli sprzedaj akcje w maju i do jesieni zapomnij o giełdzie. Maj już za progiem, czy warto je więc brać pod uwagę przy planowaniu inwestycji?

Doświadczenie z USA

Istnieje wiele badań statystycznych próbujących zweryfikować istnienie owej zależności. Wg Marka Hulberta z MarketWatch w ciągu ostatnich 50 lat, amerykański DJIA osiągał w okresie od listopada do kwietnia (umownie nazywanym zimą) średni zysk w wysokości 7,5%, w okresie od maja do października (umowne lato) średnio przynosił straty w wysokości 0,1%.

SP500 sell in May

Jeżeli skorzystamy z indeksu S&P500, to dane od roku 1970 roku wciąż faworyzują zimy (średnie zyski +6%) od okresu letniego (+2%), choć w tym przypadku już trudno mówić o stratach. Jeśli z kolei wartości bazujące na średnich arytmetycznych zamienimy medianą, to w połowie okresów zimowych mieliśmy szansę uzyskać zysk w wysokości 5%, a w okresie letnim 4%. A to już bardzo mała różnica. Dlaczego więc inwestorzy boją się letnich miesięcy? Głównie z tego powodu, że duże straty (powyżej -10%) częściej przytrafiają się właśnie w tym okresie (13% przypadków). W okresie zimowym szansa na tak głęboką stratę jest trzykrotnie niższa. Podobną zależność widać również w odniesieniu do wzrostów wynoszących minimum +10%. W przypadku okresu listopad-kwiecień zdarzyło się to aż w jednej trzeciej przypadków. Szansa, że indeks S&P500 wzrośnie o tyle w okresie maj-październik, to jedynie 17%.

25 lat WIG-u

25 lat warszawskiej giełdy pozwala spojrzeć na sezonowość również na rodzimym podwórku. Jeżeli weźmiemy pod uwagę okresy od maja do października, średnia zmiana indeksu WIG wyniosła w tym czasie +9,2% (mediana +1%). Zatem można zaryzykować, że ucieczka z rynku w maju niekoniecznie się sprawdza. Oczywiście bazując na długiej historii, bo niektórzy świeżo w pamięci mają ubiegłoroczne spadki (przypisywane przez niektórych nowemu Prezydentowi), gdy w okresie 6 miesięcy WIG spadł o ponad 8%. Grecka tragedia z roku 2011 również rozgrywała się latem – WIG stracił wówczas od maja do października ponad -23%.

WIG i sell in may

Bardziej jednoznaczne wyniki uzyskamy sprawdzając jak zachowywał się WIG w poszczególnych miesiącach, przyjmując za średnią środkową wartość (medianę) miesięcznych wyników indeksu WIG. W październiku, listopadzie, grudniu, lutym i w kwietniu w połowie przypadków WIG rósł o więcej niż 2% w ciągu miesiąca. Z kolei w marcu, maju, czerwcu, lipcu i wrześniu przeciętny wynik oscylował w okolicach zera. Czyli bez paniki.

Jeśli jednak chcemy unikać głębokich start, to warto rozważyć czujność. W 25-letniej historii WIG w ciągu miesiąca tracił na wartości więcej niż 10% 23 razy. 8 z tych przypadków, czyli 1/3, przytrafiało się w czerwcu i październiku.

Statystyka podpowiada, że swoje szanse na wysokie zyski (powyżej 10%) wyraźnie poprawimy obecnością na krajowym rynku akcji w lipcu i styczniu. Tak duży wzrost przytrafiał się polskim rynku 32 razy, z czego 11 przypadków miało miejsce właśnie w tych miesiącach.