Jest! Już po siedmiu miesiącach od pierwszych doniesień o tym, że Izba Zarządzających Funduszami i Aktywami (IZFiA) została desygnowana aby wypracować standardy prezentacji informacji o składzie portfela inwestycyjnego funduszy, pojawiło się stosowne opracowanie. Pierwszy odbiór? Nie jest źle. Ba, nawet jest dobrze!

 

Warto iść naprzód

Każdy kto miał choć trochę styczności ze światem wie, że polski rynek funduszy ustępuje mu pod względem udostępnianej informacji na każdym polu. Zarówno jeśli chodzi o treść, zakres, terminy jak i formę. Tak, tak, formę, bo sprawozdania w wersji słabej jakości nieczytelnych skanów to cały czas niestety dość popularna forma. Wyprzedzają nas nie tylko kraje uznawane za rozwinięte, ale również te będące tak jak my jeszcze na dorobku. Podam dwa przykłady. Ilu inwestorów trzyma swoje aktywa w największym funduszu akcyjnym w Rumunii? 1257, w tym dwie osoby prawne. Jakie jest zmodyfikowane duration ich największego funduszu dłużnego? Obecnie 3,09, choć jeszcze w styczniu wyniosło 2,52. Proszę spróbować wyszukać podobne informacje o największym funduszach akcji i obligacji w Polsce. Długo by się rozwodzić, dlaczego te i szereg innych informacji ma lub powinno mieć znaczenie dla doradcy, chcącego dobrze obsłużyć swojego klienta. Ale nie będę przynudzał, bo nie o tym ma być ten tekst (więcej argumentów możesz znaleźć ww wpisie z lutego Co zrobi izba?)

 

Czego się dowiemy i dlaczego jest to istotne?

Sprawdźmy zatem, co przynosi nam rekomendacja Izby Zarządzających Funduszami i Aktywami. Skład portfela powinien obejmować m.in. nazwę emitenta, identyfikator (ISIN lub inny ogólnie przyjęty kod pozwalający na jednoznaczną identyfikację), walutę wyceny, ilość instrumentów oraz ich wartość.  Poza tym informacja powinna być publikowana:

  • na stronie wskazanej przez towarzystwo w statucie funduszu stronie internetowej
  • w formie pliku xls (poza plikiem MSExcel możliwe jest umieszczenie plików w innych standardach uznanych przez towarzystwo za wygodne dla odbiorców informacji np. xml, csv, pdf); „poza” rozumiemy jako „obok” a nie „zamiast”
  • najlepiej raz na kwartał (ale publikacja składu portfeli funduszy może odbywać się z częstotliwością większą niż kwartalna, w tym z częstotliwością miesięczną)
  • nie wcześniej niż 14-tego dnia i nie później niż ostatniego dnia kolejnego miesiąca kalendarzowego następującego okresu (miesiąca/kwartału)

Jeśli dodamy do tego fakt, iż publikacja powinna obejmować Informacje o składzie portfela dla  wszystkich subfunduszy i funduszy  typu FIO i SFIO to naprawdę trudno się do czegoś przyczepić.  O przydatności tego typu informacji można napisać odrębny tekst. Dość powiedzieć, że dobry doradca dostanie do ręki informację (narzędzia?) pozwalające identyfikować wiele ryzyk – kto ma w portfelu emitentów obligacji wątpliwej jakości, jak wygląda jego walutowa struktura, spółki z jakich krajów/giełd składają się na aktywa itd. W końcu pewnie każdy chciałby w miniony poniedziałek wiedzieć, jak dużą część portfela jego funduszu stanowią akcje tureckich spółek. W obecnym stanie rynku dowiemy się tego pod koniec października, czyli musztarda po obiedzie.

 

Jak daleko dotrze dobra zmiana?

Tytułowe pytanie o to co zrobią TFI to w tej chwili kluczowa kwestia. Standard bowiem ma charakter dobrowolny, co niesie ze sobą ryzyko pozostawienia go martwym.

Jednym z interesariuszy wspomagających wdrożenie zmiany są ubezpieczyciele, na których pewne obowiązki w tym zakresie nakłada implementacja dyrektywy Solvency II. Obecnie są one realizowane w oparciu o raporty półroczne i roczne, co pozostawia wiele do życzenia.

Należy więc mieć nadzieję, że wszystkie TFI współpracujące z ubezpieczycielami w ramach unit-linków ów standard wdrożą. A pod względem instytucjonalnym to przytłaczająca część rynku, z tuzami w rodzaju PKO TFI, Pioneer Pekao TFI, BZ WBK TFI czy NN Investment Partners TFI. Jeżeli informacja obejmie wszystkie subfundusze i fundusze FIO/SFIO poszczególnych TFI i nie zostanie ograniczona do funduszy wpiętych w programy ubezpieczycieli można zaryzykować tezę o tym, że obejmie blisko 100% rynku. Ponieważ publikację tych informacji przewiduje również znowelizowana ustawa o funduszach inwestycyjnych pozostaje czekać na modyfikację statutów funduszy (wskazanie miejsca publikacji) i pierwsze zestawienia. Oby jak najszybciej. Oby bez kombinacji. A wtedy przysłużą się zarówno dobrym doradcom, jak samym i inwestorom. I przestaniemy odstawać od świata.

Pełna wersja Standardu prezentacji informacji o składzie portfela IZFiA